iFI Audio Nano iOne - jeden by wszystkimi rządzić

Już wkrótce, iFI Audio wprowadzi do swojej oferty kolejny super produkt. Nano iOne, czyli jak zapewniają, jeden DAC żeby rządzić domowym audio. Jak zapewniają, ma być uniwersalny, kompaktowy i kompletny – działa ze streamerami mediów, konsolami do gier i innymi urządzeniami. Twój dźwięk, na twój sposób – Bluetooth, USB, S/PDIF (wejście koaksjalne i optyczne). Kodeki AAC i aptX. Dźwięk wysokiej jakości. Bez ściemy. – Odtwarza DSD 256 (11.2/12.4 MHz) i PCM 384 kHz natywnie.

Poniżej prezentujemy tłumaczenie recenzji iFi Audio Nano iOne, jaką udało nam się znaleźć na stronie http://www.digitalaudioreview.net

iFI Nano iOne

W cenie 1049zł Nano iONE od iFi Audio pozwala uzupełnić dowolny system audio o możliwość bezprzewodowej (Bluetooth) i przewodowej (S/PDIF, USB) transmisji cyfrowego dźwięku. Mój egzemplarz posiadam od trzech tygodni. Do zestawu dołączono bardzo treściwą instrukcję obsługi (link), gdzie podano wszystkie szczegóły.

Zanim przejdziemy dalej, trzeba wspomnieć o technologii Bluetooth. Nie wszystkie połączenia audio przez Bluetooth są takie same. Żeby umożliwić jakość „zbliżoną do CD” (ale nie CD) w technologii aptX, kodek Qualcomm musi znajdować się zarówno w nadajniku (smartfonie, laptopie), jak i odbiorniku (odtwarzaczu multimedialnym, przetworniku C/A).

Wszystko nieco się komplikuje w przypadku urządzeń z iOS - nie obsługują one aptX! Strumieniowanie ze smartfona do odbiornika, gdzie któraś ze stron nie obsługuje aptX, spowoduje degradację połączenia Bluetooth do kodeka SBC o gorszym brzmieniu: możemy pożegnać się z jakością „zbliżoną do CD” przez Bluetooth, za to przywitamy się z pozbawionymi emocji utworami Toma Waitsa i spłaszczonym brzmieniem Kraftwerk.

iFi Audio udało się przeskoczyć niechlubny mankament aptX, stosując w Nano iONE inny kodek zbliżony jakościowo do CD – AAC – który jest wspierany przez iOS. Żyć nie umierać.

iFi audio nano ione



A to dopiero początek. Wystarczy podłączyć wyjścia analogowe RCA Nano iONE do zintegrowanego wzmacniacza lub pary kolumn aktywnych, a wewnętrzny chipset DAC Burr Brown z transmisją Bit-perfect zajmie się konwersją C/A. Ale od tego w końcu jest przetwornik C/A.

Jeśli jednak ktoś posiada już przetwornik C/A z koncentrycznym wejściem, Nano iONE będzie przesyłać zera i jedynki korzystając z S/PDIF. Otrzymamy przetwornik cyfrowo-cyfrowy z wykorzystaniem Bluetooth.

Natomiast jeśli twój przetwornik C/A jest staroświeckiego typu i ma tylko koncentryczne wyjście cyfrowe, sygnał cyfrowy w Nano iONE będzie przenoszony do asynchronicznego wejścia USB. Otrzymamy przetwornik USB-S/PDIF.

Gniazdo koncentryczne to nie tylko wyjście. To także wejście cyfrowe z dwoma trybami. Nano iONE można zastosować do polepszenia dźwięku ze śmiesznie tanich odtwarzaczy CD – z których wiele nie ma już wyjść analogowych – lub, przez dołączoną przejściówkę mini-TOSLINK, z konsoli do gier lub AirPort Express od Apple. Teraz urządzenie iFi zamienia się w przetwornik C/A S/PDIF, którego wejścia (ku uciesze maniaków) są izolowane galwanicznie.

Nano iONE można zasilać przez dowolną ładowarkę od telefonu z USB lub kabel USB. Żadne z powyższych nie jest dołączone do zestawu. Audiofile mogą kręcić nosami, ale jest to jeden z powodów, dla którego to podstawowe urządzenie iFi jest tak popularne na rynku. Zgubiła się ładowarka? Przy rosnącej popularności smartfonów i tabletów, zawsze znajdzie się jakaś inna. Nie ma potrzeby kontaktować się z iFi Audio, chyba że chcesz zasilacz, który emituje mniejsze zakłócenia elektryczne (jeszcze do tego dojdziemy).

ifi ione



A dla tych, którzy wolą wykorzystać jedną z ładowarek walających się po domu, iFi Audio zastosowało aktywną eliminację szumów (ANC), która minimalizuje zakłócenia elektryczne pochodzące z zewnątrz. Zakłócenia elektryczne często są przyczyną błędów synchronizacji dźwięku cyfrowego, nazywanych jitterem, a jitter ma negatywny wpływ na jakość dźwięku.

Pierwszy odsłuch popisu konwersji C/A Nano iONE odbył się na dużym sprzęcie DAR – wartą 30 tys. dolarów elektroniką PS Audio podłączoną do pary kolumn podstawkowych KEF LS50. Cyfrowy sygnał audio z telewizora Samsung przechodzi przez TOSLINK do przetwornika C/A iFi, następnie z gniazd RCA przez przedwzmacniacz Schiit Jotunheim do pary aktywnych mini monitorów Genelec G Two bez regulacji głośności.

Odznaczając się niesamowitą wnikliwością artykulacji głosu i szczegółowością odwzorowania atmosfery, to mieszczące się w dłoni urządzonko iFi Audio robi świetne pierwsze wrażenie. Filtr „Listen” jest bardziej przyjazny dla ucha – nie tak absolutny – w porównaniu do „Measure”.

Z telewizorem Samsung w roli pośrednika cyfrowego sygnału audio pomiędzy wyjściem HDMI telewizora Apple 4. generacji – retransmitującym muzykę z Apple Music do wejścia TOSLINK Nano iONE, talent brytyjskiego przetwornika C/A do wydobywania szczegółów i żywej rytmiki ukazuje się jeszcze wyraźniej. Nano iONE wypełnił utwór Surrender Chemical Brothers wyraźnym podziałem warstw oraz sprawił, że Clear Heart, Full Eyes Craiga Finna brzmiał świeżo i energicznie.

ifi audio nano ione



Wejście USB w Nano iONE nie służy wyłącznie do zasysania 5 V zasilania. Może też przetwarzać dane DSD, DXD i PCM z dowolnego peceta lub Maca. Otrzymamy przetwornik C/A pod USB.

Może to być też pierwszy przetwornik C/A dla świeżaków. Wyjścia RCA ponownie odwrócone przez Schiit Jotunheim, tym razem wyciskając soki ze słuchawek Sennheiser HD800S, przypominają nam, że urządzenie iFi daje dźwięk o niebo czystszy, dynamicznie żywszy i bardziej szczegółowy niż z wyjścia audio 3,5 mm 11-calowego Macbooka Air, który w porównaniu wypada niemrawo i bez życia.

Podobnie jak z Sonos Connect, którego wewnętrzna konwersja C/A jest równie słaba, jeśli chodzi o tonalność i dynamikę. Nano iONE podłączony przez TOSLINK pomaga Sonosowi odzyskać formę.

Nie testowałem przetwornika C/A od iFi z Google Chromecast, ale zdziwiłbym się, gdyby jakość dźwięku nie była lepsza niż w przypadku własnego wyjścia analogowego w urządzeniu. Mojej pewności nie przyćmiewa nawet kiepsko brzmiące wyjście cyfrowe Chromecasta.

Podłączony przez USB do zestawu słuchawkowego w przystępnej cenie – wzmacniacza słuchawkowego Rupert Neve i słuchawek Final Sonorous III – po dołączeniu do AURALiC Aries Mini przewodem USB Curious, Nano iONE dodaje scenie wysokości i wydobywa klarowność średniego zakresu.

Wewnętrzny przetwornik C/A w AURALiC Aries Mini jest niezły, ale z iFi widać różnicę w prezentacji, która zyskuje wyraźny średni bas o obniżonym środku ciężkości, nawet kiedy filtr jest ustawiony w tryb „Balance”. Przy tej konkretnej konfiguracji sprzętowej, wolę kiedy Nano iONE pozostaje częścią toru audio.

AudioQuest DragonFly Black stanowi kompromis, a DragonFly Red nadal wygrywa o włos. Jednak sprzęt DragonFly nie jest godnym rywalem – nie ma w nim S/PDIF ani Bluetooth. Najbardziej zbliżoną konkurencję dla Nano iONE stanowić będzie Beetleod AudioQuest, kiedy w końcu pojawi się na rynku.

Jeśli chodzi o ciężar basu, Nano iONE jest najlżejszy z całej trójki. Na szczęście słuchawki Final Sonorous III skupiają się właśnie na niskim zakresie, więc nie stanowi to tutaj problemu. Jednak posiadacze OPPO PM-3 (na przykład), którzy przedkładają mocny bas nad czystość wokalu, powinni mieć to na uwadze.

ifi ione



Chcecie więcej? Ta funkcja ANC nie sprawi cudów. Lepiej zamienić swój (zapewne generujący szumy) zasilacz impulsowy USB na zasilacz lepszej jakości.

iFi Audio oferuje iPower o niskim poziomie szumów za pięćdziesiąt dolców, ale jeśli pozbawić na chwilę zasilania Sonore microRendu, to liniowy Teradak U9 dostarcza 5 V bezpośrednio z wyjścia USB. W porównaniu do ładowarki Apple iPhone, Teradak dodaje trochę kolorów (w tym cięższy bas), ale też wspomaga uzyskanie łagodniejszego górnego zakresu, co osobiście traktuję jako wyznacznik lepszej reprodukcji cyfrowego dźwięku.

Szeroki wachlarz udanych zastosowań Nano iONE robi wrażenie. Jego zdolność do uszlachetnienia wydajności dźwiękowej Macbook Air i Sonos Connect czyni z niego prawdziwy produkt hifi dla każdego. A to, że potrafi poprawić AURALiC Aries Mini (w kluczowych obszarach) i niemal dogania DragonFly Red od AudioQuest, stanowi o jego prawdziwie audiofilskiej jakości.

Jednak największą przewagę zyskuje dzięki przemyślanej decyzji iFi o wyciągnięciu ręki do tych, którzy korzystają z Bluetooth w swoich urządzeniach z iOS. Taka powalająca cecha poparta atrakcyjną ceną zasługuje na tytuł najlepszego nokautu. Bum!.

Kliknij tutaj po więcej informacji o iFI iOne